Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 sierpnia 2016

Rabkoland.





 Sporo z Was już tam było :) To był moment (jedyny dzień), kiedy dołączył do nas mój mąż, więc było łatwiej zapanować nad dzieciakami. 


Tu dopiero było radochy. Bilet do Rabkolandu kosztuje 29 zł (za moją 3 latkę też bo wzrostu ma nie mało ;)). 

 
W tym domu nie czułam się najlepiej ;)



Na miejscu oczywiście atrakcje w cenie wejściówki poza jedzeniem i wszelkimi ruchomymi maszynami za 2 zł (córa uwielbia więc 2 zł poszło sporo ;) ) 


Dzieciaki były wpatrzone w to śpiewające jedzenie :)




Teraz już każde z dzieci mogło iść w swoją stronę, bo i ja miałam zmiennika. Tam rządziły dzieciaki.





Podczas pobytu dwa razy udało nam się odwiedzić kino Śnieżka. Polecam, fajne i kameralne. Bilety w przystępnej cenie, do 3 lat dzieci za darmo. Jedna sala, tłumów nie było. Szkoda, że ja nie mam takiego kina pod nosem, bo pewnie częściej bym bywała :)

Ogólnie ten wyjazd to była przygoda dla dzieci. Nowe miejsce, spanie poza domem i wszelkie atrakcje dały im mnóstwo radości. Wyjazd bez taty sprawił, że się za sobą mieli okazje stęsknić, więc myślę, że pozytywnie wpłynęło na ich relacje. Nie będę się rozpisywać co tam było na miejscu nie tak bo wole pamiętać to, co miłe. ;)
 I mam nadzieje, że dzieci tak właśnie będą te wakacje wspominać :)

wtorek, 9 sierpnia 2016

Wakacje w Rabce.




Trochę mnie tu mało ostatnio ale wyjazd i (jak się okazało na miejscu) ograniczony dostęp do internetu zrobił swoje ;). Wyjechałam z dziećmi do Rabki. 


Ten czas miał być dla nich i był. Pomimo tego, że często padało to oni byli szczęśliwi.




 Biegali w deszczu, skakali w kałuże.. Zdjęć wyszło sporo, więc podzielę je na dwa posty :)



Rzeka Poniczanka. Ja cieszyłam się widokami i szumem wody a dzieci kaczkami, których tam było całkiem sporo ;)




Park zdrojowy jest ładny, zadbany i pełen atrakcji dla dzieci. Place zabaw fajnie wyposażone, ale u mnie powstał dylemat: na większym placu zabaw chciał zostać syn (6,5), a córa (3) chciała na mniejszy.


Rozdwoić się nie potrafię ;) Poza różnicą wieku różnią się też charakterami więc tego typu konflikty zdarzały się często. Przyzwyczaiłam się już do tego i szczerze mówiąc oswoiłam z tym, że ciągle się o coś sprzeczają.



Cały nasz pobyt w Rabce dał dzieciom sporo radości.. nie można tu mówić o wypoczynku czy relaksie dla mnie,
 bo od rana do ok. 22.30 dzieci były na pełnych obrotach;) potem już padały i ja razem z nimi.