piątek, 25 listopada 2016

Kopytka :)




Lubicie kopytka ? Dla mnie to jedna z potraw dzieciństwa.. zwłaszcza w takiej postaci jak teraz podaje dzieciaczkom, czyli polane przypieczoną bułką tartą z masłem i cukrem.

Składniki:
To jest tak, że zawsze dodaję „na oko”.. wyjątkowo sprawdzałam;) ile, czego:


  • ~ 500 g ugotowanych i tłuczonych ziemniaków (u mnie się mówi uklutych ;) )
  •  1 jajko
  • ~150 g mąki pszennej (ilość mąki zależy od ziemniaków, jeśli zbyt kleiste dodajemy więcej)


Wszystkie składniki łączymy (mąki dodałam ok. 120-130 g, a resztę dosypywałam na stolnicy).


Przekładamy na stolnicę. Dzielimy na porcję i formujemy „wałki”, które kroimy na kawałki.


Zagotowujemy wodę w dużym garnku i ją solimy.
Gdy woda się gotuje wsypujemy kluski nie za dużymi porcjami, delikatnie mieszamy po dnie żeby się nie przykleiły. 


Po wypłynięciu gotujemy ok. 2 min., po czym wyciągamy z wody i kopytka gotowe.


Na patelni przypiekamy bułkę tartą i kiedy już zaczyna mieć lekko brązowy kolor dodajemy masło. 


Bułeczka gotowa wystarczy nałożyć ją na kopytka i posypać cukrem.

kopytka

23 komentarze:

  1. Bardzo lubię kopytka ale podaję je z cebulką podsmażoną i boczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też jadłam :) To był drugi sposób podania w moim domu rodzinnym :)

      Usuń
  2. Wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi zrobiłaś smaka! Wyglądają pycha!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzieci moje tylko na słodko chcą jeść kopytka ;)

      Usuń
  5. u nas babcia robi takie co tydzień;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie od babci się nauczyłam robić :)

      Usuń
  6. Lubię kopytka. Kilka tygodni temu moja córcia pomagała robić kopytka mojej mamie i miała niezłą frajdę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dla dzieci bawienie się ciastem to zawsze radocha ;) pozdrawiam

      Usuń
  7. Dawno nie robiłam,a bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię a Twoje wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam:) ale mi smaka narobiłaś:) trzeba zakasać rękawy i zrobić

    OdpowiedzUsuń