niedziela, 6 września 2015

Pianotwory do kąpieli. Stwórz swoją własną owocową piane.










Takie właśnie urozmaicenie kąpieli zakupiłam w Biedronce.

Według producenta:

Nowy wymiar kąpieli w zasięgu Twojej ręki. Innowacyjna forma kapsułki do kąpieli w trzech soczystych zapachach:
1 orzeźwiającej limonki
2 pobudzającej pomarańczy
3 słodkiej truskawki

Pozbądź się monotonii w łazience – zmieniaj kolory i zapachy każdego dnia w zależności od humoru. Już jeden pianotwór zapewni wymarzoną kąpiel o przyjemnym owocowym zapachu z dużą ilością piany. Olejek z awokado
 w połączeniu z koktajlem witamin otuli skórę i sprawi, że będzie ona odpowiednio nawilżona, odżywiona
 i aksamitnie gładka.

Sposób użycia:
Wrzuć pianotwór do wanny pod bieżącą wodę. W celu uzyskania jeszcze większej ilości piany zastosuj
2 pianotwory.



Moja opinia: 

Pianotwory są zapakowane w foliowe kolorowe opakowanie. W środku znajduję się 9 kapsułek wypełnionych płynem. Każdy kolor to inny zapach, a pachną wszystkie według mnie fajnie. Zapachy cukierkowe, słodkie od razu uruchomiły noski moich dzieci, „co tak pachnie?”
 W sumie to chyba by wolały, żeby to były cukierki :P. Kapsułka po wrzuceniu pod bieżącą wodę dość szybko rozpuszcza się i zamienia w pachnącą piane. Na kąpiel u mnie wystarczała 1 kapsułka, ale pewnie zależy to od tego jak duża wanna i jak dużo wody.  Nie wysusza skóry. Dzieci zadowolone, zwłaszcza syn, ponieważ to on był osobą decydującą jaki kolor (zapach) wrzucamy, i to on właśnie pianotwory wkładał pod bieżącą wodę. Moim zdaniem jest to fajne urozmaicenie kąpieli.


6 komentarzy:

  1. O całkiem fajne. :) A woda się nie barwi? Kiedyś były w Lidlu takie kulki barwiące wodę, ale ostatecznie się na nie nie zdecydowałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zmienia kolor na początku jak się rozpuszcza, a potem jeśli zostaje jakiś odcień to niezauważalny :)

      Usuń
  2. Muszę się zaopatrzeć.
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam je ostatnio i pomyślałam, że to jakiś badziew. Pomyliłam się, bo wyglądają ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trafiły do koszyka dzięki synkowi :P

      Usuń